Sam zakup bez problemu i tu się kończy…
Sam zakup bez problemu i tu się kończy współpraca na oczekiwanym poziomie. Kupiłem cztery pojazdy za ich pośrednictwem i to koniec. pan Szwałek nie trzyma ciśnienia przy imporcie gdzie występują problemy i roszczenia. Zresztą widać to przy innych negatywnych wiadomościach.
Audi Q5 przyjechało rozkradzione (radary) Bidcars twierdzi, że nie odpowiada a na dodatek tego oskarża mnie, że sam lub mój laweciarz ukradł części. Ten Szwałek i reszta teamu nie ma pojęcia o tym, że w nowym aucie można odczytać datę z godziną odpięcia każdej części elektronicznej(niby informatyk a tu taka gafa). Pomimo wskazania, że Audi miękka hybryda posiada dwa niezależne akumulatory twierdzi, że to go nie interesuje i kłamie w poniższym komentarzu, że akumulator był odpięty. Panowie opryskliwie i chamsko odnoszą się do klientów. Kiedy chciałem odebrać pojazd samemu to użyto szantażu, że jest to nie możliwe i nie wydadzą auta(wszystko jest w mailach).
Motocykl również uszkodzony przy załadunku(nie zgłaszałem (króciec od zbiornika paliwa zagnieciony przez pas przy załadunku).
Drugie auto, Mercedes SL zostało uszkodzone bo kierowcy lawety nie chciało się go wciągać to załadowali sztaplarką. Uszkodzona podłoga, próg i brak drugiego klucza. Po zgłoszeniu reklamacji otrzymałem odmowę bo pan Szwałek sobie tak wymyślił i nazwał mnie roszczeniowym klientem.
Fragment odpowiedzi pana Szwałka: "Należy jednocześnie podkreślić, że przedmiotowa listwa była wcześniej wymieniana i poddawana naprawie. Z dostępnych informacji wynika, iż została ona polakierowana w sposób nieprofesjonalny, bez uprzedniego zmatowienia istniejącej powłoki lakierniczej, co z dużym prawdopodobieństwem przyczyniło się do odspojenia wierzchniej warstwy lakieru.Podnoszenie pojazdu za pomocą wózka widłowego, mimo że może powodować naprężenia działające na listwę, nie powinno skutkowa odspajaniem się powłoki lakierniczej w zakresie i formie, zaobserwowano na analizowanym elemencie" Panie Szwałek w reklamacji pisałem również o uszkodzonej podłodze i porywanej listwie oraz o możliwości uszkodzenia progu. zapomniał pan się odnieść czy to celowe działanie?
Czwarte auto będzie do obioru w kwietniu i zobaczymy czy będę jakieś niespodzianki.
Ekipa Bidcars nie ma pojęcia w jaki sposób odpowiadają przed klientem wg Polskiego prawa i nadszedł czas im pokazać jak wygląda odpowiedzialność firmy względem konsumenta i kontrahenta.
Nie dajcie się też nabrać na tekst typu, że data przekroczenia granicy znana jest tylko wam bo KAS bez problemy sprawdzi kiedy auto wyjechało z portu, jaką granicę przekroczyło i jaką drogą pojechało.
Pamiętajcie, że w przypadku gdy Bidcars organizuje transport to odpowiada za wybór przewoźnika i za uszkodzenia tak jak by sami to wykonywali-brak faktury za transport wskazuje na złą wolę i chęć utknięcia odpowiedzialności za szkody .
Panie Szwałek odnieś się do uszkodzenia Mercedesa zamiast straszyć mnie w mailach wiadomościami
typu:
"Wybornie. Przekazałem już korespondencję do naszego copywritera. Wkrótce w internecie pojawią się dopracowane artykuły opisujące Pana oraz całą sytuację. Osobiście dopilnuję żeby wyświetlały się w TOP 3 w Google."
"Proszę wystawiać, my Pana również skutecznie opiszemy. Osobiście dopilnuje żeby po wpisaniu nazwy Pana imienia i nazwiska oraz nazwy Pańskiej firmy w Google nasze sponsorowane artykuły o Panu i firmie Complex-TSL wyskakiwały na różnych portalach. Dodatkowy materiał dowodowy w postaci odpowiedniej dokumentacji zbiorę od shippera, armatora i od consignee wykazujący że kontener od czasu 5 sierpnia do jego czasu rozładunku w Rotterdamie był zaplombowany i nieotwierany. A więc to Pan wyjdzie na oszusta i krętacza który najprawdopodobniej fałszuje skany VCDS z dnia 7 sierpnia. W końcu przyda mi się w odpowiedni sposób moje wykształcenie informatyczne - a z pozycjonowania, po BidCars jak widać jestem numer jeden. Pozdrawiam serdecznie."
Taki samochwała trochę :)

Resposta da BidCars







